Opublikowano

Wesele Karolina i Kamil- Folwark Zalesie

Wspaniała ceremonia w klimatycznym kościele w Krakowie, przepiękne wesele w Folwarku Zalesie . Kolejne miejsce które trafia na moją listę ulubionych sal weselnych. Ogromna przestrzeń i lokalizacja zachwyciła mnie od razu!  Krótka relacja z tego wydarzenia. Zapraszam do oglądania!

Jeśli Wam sie podobało to zapraszam również do poprzedniego wpisu gdzie zobaczycie wesele w restauracji Kabanos – Karolina i Thomas! 

 

Opublikowano

Wesele Karolina i Thomas- Przystań Kabanos

Przepiękne wesele, zakochani ONI Karolina i Thomas- Polsko- Niemieckie wesele w przystani Kabanos w Spytkowicach. 

Wesele tradycyjne – Przystań Kabanos Spytkowice. Sala weselna w której w tym roku bywam często, ale nic dziwnego że para decyduje się na wesele właśnie w tym miejscu, okrągłe stoły drewniane detale i duża przestrzeń z odrobiną folkloru zachwycaj każdego.

Karolina i Thomas wyglądali cudownie. Karolina zadbała o każdy detal ślubu. Para która pokazała mi jak piękna i niezwykła może być więź z rodziną.  Siostra Karoliny przepięknie zagrała na skrzypcach co towarzyszyło dużemu wzruszeniu podczas ceremonii! Zobaczcie sami jak to pięknie wyglądało!

Zobacz również poprzednie wesele w Willa Słoneczna – Ewelina i Maciej. 

Opublikowano

Willa Słoneczna- Ewelina i Maciej

Nie będę się dużo rozpisywać, bo zdjęcia same za siebie opowiedzą tą piękną historię. Niesamowite wzruszenie towarzyszyło mi przez cały czas, jeśli miałabym określić to wesele w trzech słowach to na pewno miłość, przyjaciele i rodzina a wszystko w niesamowitym miejscu  bo w Willi Słonecznej w Dębowcu, to nie tylko zwykła sala weselna ale miejsce z przepięknym klimatem! Poczułam się jak w Toskanii! Pogoda lekko pokrzyżowała plany bo ceremonia miała odbyć się w plenerze, ale finalnie i tak wyszło niesamowicie. Życzę każdemu tak wspaniałych ludzi wokół siebie! Ewelina i Maciej zrobili wszystko po swojemu i to najważniejsze. Zobaczcie sami:

Miejsce przygotowań: Nasz Dębowiec 

Wesele i Ceremonia: Willa Słoneczna 

Kapelusze: Luck HatsParis+Hendzel 

Dekoracja : Liliaevent

Opublikowano

Monika i Adrian – Oberwanka

Nie będę się tutaj dużo rozpisywać bo zdjęcia mówią same za siebie! Niesamowite wesele Moniki i Adriana tam był prawdziwy ogień! Buzia sama się uśmiecha przy oglądaniu zdjęć, bo Monika zaraża niesamowitą pozytywną energią. Uśmiech nie schodził im z twarzy cały dzień, a wtedy dla mnie fotografa to sama przyjemność fotografować taką parę młodą! w skrócie, przepiękne małe druhenki które można powiedzieć na chwilę skradły show! Przyjaciele i rodzina którzy byli niesamowitym wsparciem! Klimatyczny kościółek i do tego sala – Oberwanka w Łostówce. Coś więcej?! no pewnie! Ekstra Pinkifotobus przy którym zrobiliśmy krótką sesję o zachodzie słońca. Dawno nie bawiłam się tak świetnie! Zapraszam do oglądnięcia relacji.

Restauracja Oberwanka 

Fotobus Pinkifotobus 

Opublikowano

Martyna i Paweł – ślub na Rusinowej Polanie

 

Fotografować ślub w górach- to było moje marzenie! W końcu się udało.

Martyna i Paweł młodzi znad morza którzy zdecydowali się na ślub w Zakopanem, bo bardzo kochają góry.

Nie byłoby w tym jednak niczego dziwnego, gdyby nie fakt, że… sami pochodzą ze Szczecina! To nie pierwsza taka sytuacja, której jestem świadkiem. Wyobrażacie to sobie? Mieszkać tak blisko morza, a na ślub wybrać się na drugi koniec Polski? Wydaje się, że większość par w takiej sytuacji zdecydowałaby się na ślub na plaży. A ci młodzi nie tylko przyjechali tutaj na sesję, ale swoją przysięgę złożyli na tle Tatr. Spójrzcie sami. Ten widok zapiera dech w piersiach.

Czyż może być piękniejszy ślub w górach?

Przyznam się, że na miejscu ogarnęło mnie ogromne wzruszenie. Czym innym jest sesja ślubna w górskiej scenerii, czym innym osobista przysięga wypowiedziana na tle tatrzańskiej panoramy. Namawiam z całych sił: jeśli kochacie góry i uzyskacie zgodę na ślub w plenerze, koniecznie zdecydujcie się na taki ruch. Emocje gwarantowane!

Ślub na Rusinowej Polanie – nowożeńcy na szlaku

Do ślubu młoda para przygotowywała się w góralskich domkach Javorina Zakopane. . Już ten pierwszy punkt programu był niezwykły. Klimat, jaki obecny był w domkach, oraz atmosfera, którą wprowadzali Martyna i Paweł, a także ich najbliżsi, były po prostu nie do podrobienia. Swoboda i życzliwość gospodarzy spowodowały, że czułam się, jakbym znała wszystkich od zawsze. Później wyruszyliśmy na ceremonię ślubną na Rusinowej Polanie. Wszyscy goście udali się z nami, nawet ci najmłodsi! Widok był niesamowity. Niestety na końcówce szlaku spadł deszcz, nie popsuło to nastrojów wręcz z uśmiechami na twarzy przeczekaliśmy aż ulewa minie, dokładnie po chwili wyszło słońce. Tak dokładnie! Po każdej burzy wychodzi słońce, wszystko było im pisane! A zatem – jeśli marzycie o ślubie w górach, nie wahajcie się. Martyna i Paweł pokazali, że się da. Pomimo burzowych chmur! Teraz kolej na Was. Zapraszam do oglądania

 

Opublikowano

Wesele- Magdalena i Jakub

To już ostatni wpis w tym roku, nie będzie podsumowania bo nigdy nie mogę się za to zabrać i nie mogę zdecydować jakie zdjęcia wybrać … Ten rok był bardzo szalony, ciągła niepewność i strach.. każdemu z nas obecna sytuacja popsuła plany. Ale pomijając to, że korona dała nam wszystkim w kość to ten czas jednak był niezwykle piękny.  Cieszę się tym, że prawie każdemu z Was udało się zorganizować cudowny ślub i wesele, czy było liczne czy skromne z najbliższymi to i tak było wyjątkowe. Było dużo uśmiechów, dużo łez.  Spotkałam ludzi z którymi czułam się jak byśmy się znali od lat, a na weselach z Wami czułam się jak w domu. Dzisiaj pokażę Wam kolejne szalone wesele tym razem Magdalena i Jakub. Po raz kolejny w przepięknym miejscu bo sakramentalne tak powiedzieli w kościele MB Częstochowskiej w Czerwiennem a impreza odbyła się w Hotelu Bachledówka, po raz kolejny będę bardzo polecać ten hotel przepyszne jedzenie i bajeczne widoki! Magda zadbała o każdy detal, suknia, garnitur i kwiaty wszystko do siebie idealnie pasowało. Uśmiech nie schodził im z twarzy przez cały wieczór. Nie mogę pominąć ich cudownej córeczki która wyglądała równie pięknie jak pani młoda. Zresztą zobaczcie sami. Zapraszam Was do oglądnięcia zdjęć z tego cudownego dnia.

Suknia: Madonna Suknie Ślubne 

Miejsce : Hotel Bachledowka 

Dekoracja Ślubna: Dekoart 

Muzyka: Dj Yanush 

 

Opublikowano

Sesja w górach – Kasia i Łukasz

Sesja w górach – Kasia i Łukasz

Ta sesja była dla mnie niezwykłym wyzwaniem – nie tylko dlatego, że odbywała się w górach, ale również dlatego, że modelami były osoby z branży. Tak, Kasia i Łukasz są filmowcami, więc możecie sobie wyobrazić, jaką tremę miałam przed realizacją zdjęć. Fotografie wykonywaliśmy na Nosalu – to szczyt w Tatrach Zachodnich, leżący pomiędzy Doliną Bystrej a Doliną Olczyską . Specyfika tego szczytu i towarzysząca nam rewelacyjna pogoda pozwoliły wykonać sesję, której rezultaty możecie obejrzeć w galerii.

Magiczna sesja na Nosalu o wschodzie słońca

Plener ślubny w górach zawsze zdaje egzamin. Naturalne piękno, bajeczne pejzaże i klimat, którego nie można spotkać nigdzie indziej – tym właśnie wyróżniają się góry. A Nosal? Ten szczyt jest wyjątkowy. Nic dziwnego, że Kasia i Łukasz przyjechali tu aż z Podlasia. Nosal to szczyt skalisty i rozległy, co daje zarówno spore możliwości eksperymentowania ze zdjęciami, jak i wiąże się z małymi niedogodnościami… Jest to góra często odwiedzana przez turystów, a wiadomo – sesja ślubna wśród obcych ludzi nie jest możliwa. Postanowiliśmy więc wybrać porę dnia, w której na szczycie było pusto.

Tak, wyszliśmy wczesnym rankiem, a na miejsce dotarliśmy akurat na wschód słońca! Pogoda nam sprzyjała, niebo było bezchmurne, więc mogliśmy się cieszyć fenomenalnymi widokami. Wy też możecie to zobaczyć – udało się uwiecznić pięknie wschodzące słońce i parę młodą na jego tle. Kasia miała wianek i bukiet, co dodawało jej dziewczęcego uroku, a Łukasz prezentował się bardzo elegancko. Tworzą piękną parę i cieszę się, że mogłam wykonywać dla nich zdjęcia w tak bajecznym plenerze.

Plener ślubny w Tatrach – wyzwanie, które warto podjąć

Sesja w górach zawsze jest wyzwaniem. Zmienna pogoda i możliwość nagłego deszczu pomimo zapowiadanego słońca utrudniają zaplanowanie zdjęć i wiążą się z ryzykiem nieudanej sesji i koniecznością improwizowania. Góry są nieprzewidywalne, jednocześnie emanując urokliwym pięknem, które przyciąga turystów i pary młode, pragnące właśnie w nich realizować sesje ślubne. Na szczęście Tatry nie zawiodły nas tym razem i pozwoliły na wykonanie zdjęć, które odzwierciedlają piękno tych gór, doskonale harmonizujące z pięknem państwa młodych. Zapraszam Was do obejrzenia zdjęć z tej sesji i – jeśli planujecie sesję w górach – z chęcią wrócę na Nosal i wykorzystam jego potencjał po raz kolejny.

Kwiaty i wianek:  Kwiaciarnia Krokus Jabłonka

Film ślubny: Filmowi 

Opublikowano

Wesele w Willi Tadeusz – Joanna i Jarosław

Wesele w Willi Tadeusz – Joanna i Jarosław

Po raz kolejny miałam okazję wrócić do Lanckorony, tym razem na ślub cywilny Joanny i Jarosława. Wesele odbyło się przy basenie w pięknej Willi Tadeusz schowanej w środku lasu. Piękne widoki drzew, zieleni i lasu sprawiają, że jest to wręcz wymarzone miejsce na ślub w plenerze. Wokół willi panuje niezwykle ciepła i domowa atmosfera, do której z wielką przyjemnością mogłam wrócić.

Dzień tak długo wyczekiwany

Ale wróćmy do naszych bohaterów. Joanna i Jarosław – dodam że to dwójka mega pozytywnych ludzi, którzy  długo szukali swojego wymarzonego miejsca na ślub cywilny. Gdy przypadkiem trafili na Lanckoronę, od razu zdecydowali się tam pojechać. To była miłość od pierwszego wejrzenia! Długo nie czekając zarezerwowali termin na wesele w Willi Tadeusz. Przez całe wesele gościom towarzyszyła dobra muzyka, niezapomniane zabawy oraz pyszne jedzenie.

Romantyczna Lanckorona

Nic dziwnego, że Joanna i Jarosław wybrali to miejsce. Lanckorona to mała wieś położona w spokojnej i cichej lokalizacji. Skryta w dolinie, schowana między wysokimi sosnami wioska zaskoczyła gości swoją tajemniczością. W samej miejscowości można od razu się zakochać. Piękne uliczki, drewniane stare domy oraz zielone tereny przyciągają swoją magią. Dotarcie do niej jest nie lada wyzwaniem, jednak na końcu wąskiej drogi czekała pięknie oświetlona Willa Tadeusz. Pojawiając się tutaj po raz kolejny mogłam poczuć się jak w bajce.

Miłość od pierwszego wejrzenia

Willa Tadeusz to idealne miejsce do organizacji bajkowych wesel w stylu rustykalnym i boho. Ta pierwsza propozycja wystroju najbardziej spodobała się parze młodej. Jak dla mnie był to strzał w dziesiątkę! Naturalne i tradycyjne ozdoby pięknie podkreśliły charakter Joanny i Jarosława, a dodatkowo świetnie prezentowały się na zdjęciach. Okolica pensjonatu jest doskonałym miejscem na ślub i wesele w plenerze. Malownicze widoki w wyjątkowy sposób podkreślają eleganckie stroje pary młodej.

 

Już wcześniej wspomniałam o klimacie wesela, który wspaniale prezentuje się na zdjęciach. Wystrój sprawił, że było spokojnie i bardzo swojsko. Wszystkie elementy tego dnia były zgrane perfekcyjnie. Jak widać, ślub w Willi Tadeusz można zorganizować w swoim ulubionym stylu i cieszyć się jego pięknem ze swoją drugą połówką. Joannie i Jarosławowi przez cały wieczór towarzyszył uśmiech na twarzy. Życzę im takiego uśmiechu każdego kolejnego dnia!

Zachęcam Was do oglądania zdjęć, które pięknie pokazują miłość tych dwojga wspaniałych ludzi.

Kwiaty: Ładne Kwiatki 

Suknia: Madonna

Dekoracje: Your Wedding & Party

Opublikowano

Sesja ślubna w Chorwacji – Gosia i Andrzej

Sesja ślubna w Chorwacji – Gosia i Andrzej

Dzisiaj pokażę Wam kilka kadrów które udało mi się zrealizować na wakacjach! Chorwacja to przepiękny kraj, urzekający m.in. widokiem piaszczystych plaż, krystalicznie czystą wodą, zabytkowymi budowlami oraz smakiem świeżych owoców morza. Gdy dowiedziałam się, że Gosia i Andrzej planują urlop w tym samym czasie co ja, w naszych głowach od razu zrodził się pomysł sesji ślubnej na Riwierze Makarskiej. Słoneczna pogoda, głębia Adriatyku oraz orzeźwiająca bryza morska dały nam dużo energii i zainspirowały do działania. Zobaczcie sami, jakie efekty przyniosła sesja w Chorwacji!

Plener ślubny w samym centrum Dalmacji

Środkowa Dalmacja słynie z typowo śródziemnomorskiego klimatu, dlatego byliśmy przekonani, że tego wyjątkowego dnia pogoda nam dopisze. To jedna z wielu zalet, które niesie ze sobą sesja za granicą. Odpoczywaliśmy w jednym z najbardziej znanych rejonów Chorwacji, który obejmuje wyjątkowo urokliwe, portowe miasteczka, takie jak Podgora czy Makarska. To właśnie na tamtejszych plażach, z których rozpościerał się widok na Adriatyk, gdzie odbyła się sesja ślubna.

Romantyczna sesja nad morzem

Ogromna popularność sesji nad morzem bierze się z wyjątkowej scenerii. Odznacza się ona bowiem niczym niewymuszonym romantyzmem. Nie inaczej było w przypadku Gosi i Andrzeja. Co prawda, zaskoczył nas silny wiatr, ale jak się później okazało zaowocował on niesamowitymi efektami na zdjęciach.Doskonale czułam się w roli fotografa za granicą, odkrywając nowe miejsca, uwieczniając piękno natury, ale co najważniejsze: ciesząc się tymi wyjątkowymi chwilami razem z Gosią i Andrzejem. Dziękuję Wam za ten cudowny czas i pełne zaangażowanie. Ten wypad wiązał się nie tylko z potrzebnym odpoczynkiem, ale przyniósł niesamowite efekty w postaci tej sesji ślubnej. Zapraszam do oglądnięcia!