To nie była moja pierwsza sesja ślubna w Wiedniu –miasto sprawia że, czuję się tu bardzo swobodnie. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że Wiedeń to jedno z moich ulubionych miejsc na sesje ślubne – zawsze inspiruje, zachwyca i pozwala tworzyć kadry pełne klasy i autentycznych emocji.
Tym razem wybraliśmy sie tam razem z Justyna i Piotrem. Tłem sesji były zabytkowe budynki Albertina Platz – z jednej strony majestatyczne Muzeum Albertina, symbol sztuki i historii, z drugiej klasyczne wiedeńskie fasady, które dodają kadrom szlachetności. Państwo młodzi idealnie wpisali się w klimat tego miejsca.
Miłego oglądania!