Sesja ślubna w Pieninach – Karolina i Bartek

Cudowny krajobraz oraz nieziemskie widoki – sesja plenerowa w górach to recepta na unikalne zdjęcia. Moje zdanie podzielili Karolina i Bartek, z którymi wybrałam się w wyjątkową podróż po Pieninach. Urokliwe łąki i skaliste wzniesienia sprawiają, że jest to idealna sceneria o każdej porze roku. Dzięki tej urokliwej sesji o poranku przekonaliśmy się jak piękny, a zarazem niedoceniony jest północny kraniec Pienin, graniczący z Gorcami. Zobaczcie sami!

Sesja we mgle

Razem z Karoliną i Bartkiem zdecydowaliśmy się na sesję o wschodzie słońca. Wiedzieliśmy, jak dużego zaangażowania to wymaga, ale dla uzyskanych efektów naprawdę było warto. W tej magicznej scenerii pragnęłam uchwycić budzący się poranek, a także pierwsze promienie słońca, rozjaśniające ich zakochane twarze. Po wczesnej pobudce, przyszedł czas na przeprawę po szlaku. Na miejscu spostrzegliśmy, jak gęsta jest tam mgła. Pomimo niemałego zmęczenia i chłodu, czekaliśmy cierpliwie do momentu aż naszym oczom ukazał się piękny obraz wschodu słońca. Już wtedy byłam pewna, że będzie to wyjątkowa sesja ślubna.

Efekty sesji w Pieninach

Długie oczekiwanie zrekompensowały nam zapierające dech w piersiach widoki. Z daleka można było nawet dostrzec szczyty Tatr. Razem z Karoliną i Bartkiem czuliśmy się jakbyśmy stąpali po chmurach. Podczas sesji we mgle zakochani stanęli na wysokości zadania. Panna młoda miała przepiękny bukiet, którego kolory doskonale korespondowały z nastrojowym tłem. Chciałabym jeszcze raz podziękować Karolinie i Bartkowi. Dzięki nim ta sesja w Pieninach na zawsze zapisze się w mojej pamięci. Wy możecie za to podziwiać jej efekty, uwiecznione na tych wyjątkowych fotografiach.