Ślub Patrycji i Rafała, czyli szkocko-rustykalne wesele w Willi Tadeusz

Otoczone niezwykłym rustykalnym klimatem i magiczną wręcz atmosferą wesele w Willi Tadeusz w sercu Lanckorony, to lokalizacja, w której Patrycja i Rafał zdecydowali się celebrować pierwsze małżeńskie chwile, dzieląc je z rodziną i bliskimi przyjaciółmi. Motywem przewodnim uroczystości był szkocko-gotycki klimat. Młoda para niemal porzuciła swoje marzenia o znalezieniu idealnej lokalizacji na rustykalny ślub, aż do momentu gdy trafili na pachnące lasem, otoczone ciszą i całą gamą zieleni miejsce z piękną werandą i starym basenem, przybranym dookoła liśćmi paproci. Ten punkt na mapie Małopolski przyciągnął ich tak bardzo, że od razu zabukowali termin wynajęcia sali. Nic dziwnego, bo miejsce ma naprawdę niepowtarzalny urok i sama chętnie wrócę tu w przyszłości.

I że Cię nie opuszczę w dźwiękach dud

Ślub w Lanckoronie również wpisał się w tematykę przewodnią, na której zależało Patrycji i Rafałowi. Minimalistyczne i eleganckie detale doskonale komponowały się dźwiękiem rozbrzmiewających dud i otulającym zapachem lawendy. Panna młoda wystąpiła w pięknej i niezwykle kobiecej sukni, która stanowiła jej własną wizję od Sabe, a rustykalny bukiet ślubny to kompozycja, o którą zadbała Umajona. Pan młody postawił na garnitur z elementami kraty, bazujący na odcieniach granatów i brązów, a szkockiego wyrazu dodały niebanalne spinki! Całości perfekcyjnie wtórowała pogoda. Mglisty poranek i subtelne prześwity słońca, aż do jego zachodu, okraszały ten gotycki ślub magią i lekkością.

Wśród wrzosów w sercu Małopolski

Pensjonat Willa Tadeusz, na który zdecydowali się Patrycja i Rafał to przedwojenna budowla znajdująca się w zacisznym miejscu Lanckorony. Wesele w pełni oddawało pierwotne założenia młodej pary odnośnie tematu przewodniego i pewnej nienachalności stylu. Urokliwy pensjonat na pozór przypominał bardziej polski niż szkocki klimat, a jednak udało się dostrzec w nim potencjał – kilka dekoracji i kraciastych detali sprawiło, że całość niemal idealnie oddawała założony motyw przewodni. Sama wieś Lanckorona to miejsce posiadające wyjątkowy urok i piękne krajobrazy. Lokalizacja okazała się świetnym wyborem.

Dekoracje ślubne i najdrobniejsze detale na sali to zasługa samej panny młodej. Wesele w Willi Tadeusz przystrojone było pachnącą lawendą i wrzosem, nie zabrakło również subtelnych elementów ze szkocką kratą. Wszystko komponowało się pięknie i z wielkim smakiem. Każdy drobiazg miał tutaj swoje miejsce, a jednocześnie całość prezentowała się niezwykle naturalnie, bez zbędnego wymuszenia. Fantastyczna kameralna zabawa, mnóstwo miłości i emocji oraz piękny tort, za który odpowiedzialna była piekarnia La Baguette, to elementy, które udało się uchwycić podczas wesela i samego ślubu w Lanckoronie.

Kameralnie przy blasku świec

Willa Tadeusz to lokalizacja tak urokliwa, że ślubna sesja plenerowa w tym miejscu to sama przyjemność. Rustykalny i szkocko-gotycki klimat jaki udało nam się uchwycić łączył się w tym miejscu z dostrzegalnymi emocjami panny młodej i pana młodego. Butelkowe odcienie zieleni, nieco mętna woda w klimatycznym starym basenie to tło idealnie kontrastujące z bielą i wrzosowym bukietem. Kameralności i nastroju dodawało także oświetlenie. Świece i zimne ognie sprawiały, że romantyczny i niezapomniany wydźwięk tego pięknego wydarzenia w naturalny wręcz sposób został zatrzymany na kilku fotografiach. Bardzo się cieszę, że mogłam być z Wami w tym pięknym dniu!