Karczma Koliba – ślub Magdy i Rafała

Dzisiaj zapraszam Was na reportaż ślubny Magdy i Rafała. Sakramentalne “tak” powiedzieli sobie w małym, klimatycznym kościele w Grywałdzie, z kolei zabawa weselna odbyła się w równie urokliwym miejscu: Karczmie Koliba na terenie malowniczej wsi Kluszkowce. Atmosfery, jaką niesie ze sobą ślub w Pieninach, nie była w stanie zepsuć nawet deszczowa pogoda. Pasma górskie, przepiękne dekoracje kwiatowe oraz inspirowana tradycją architektura zbudowały niezwykłą scenerię do zdjęć. Efekty możecie zobaczyć sami!

Ślub w sercu gór

Uwielbiam śluby w górskim klimacie. Nie tylko ze względu na otaczającą naturę, ale także z powodu wesołej, nieskrępowanej atmosfery. Pannę młodą poznałam na długo przed tym wyjątkowym dniem. W przeszłości Magda była jedną z moich modelek, dlatego zostałam przez wszystkich ciepło przyjęta, czując się tym samym jak jeden z gości. Bardzo się cieszyłam na myśl sfotografowania ślubu w Pieninach. Magda pochodzi ze Sromowiec, a Rafał ze Szczawnicy, stąd też wybór miejsca musiał paść na okoliczne, górskie tereny.

Ślub odbył się w XV-wiecznym, drewnianym kościele w Grywałdzie – najpiękniejszym i najbardziej klimatycznym, w jakim dotąd byłam. To jedna z najstarszych tego typu budowli w Małopolsce, która przyciąga uwagę swoim pierwotnym, gotyckim charakterem. Stary kościółek otoczony jest drzewami i niewielkimi wzniesieniami, co dodatkowo podkreśla jego urok. Z kolei przyjęcie weselne odbyło się w Karczmie Koliba, umiejscowionej na przełęczy Drzyślawa, pomiędzy pasmami Gorców i Pienin. Poza malowniczym położeniem, ogromnym atutem tego miejsca jest cisza, spokój i co najważniejsze: góralski wystrój.

Nie taka pogoda straszna

Muszę przyznać, że początkowo zmartwiła mnie niesprzyjająca pogoda. W dniu ślubu Magdy i Rafała padał deszcz i obawiałam się tego jak wpłynie to na zdjęcia. Na szczęście, okazało się zupełnie inaczej, o czym możecie się przekonać oglądając fotografie. Deszczowa pogoda sprawiła, że nad Pieninami unosiła się niezwykła mgła. Drewniana karczma z widokiem stała się więc doskonałym tłem dla zdjęć. Ponadto, bardzo się cieszę, że podczas ślubu udało się nam zrobić kilka klimatycznych ujęć na przyozdobionym lampkami balkonie.

Wesele w Kolibie w Kluszkowcach

Jak wspomniałam wcześniej: śluby i wesela w górach to nie tylko uczta dla oka, ale i gwarancja udanej zabawy. Nie inaczej było w przypadku Magdy i Rafała. Państwo młodzi zdecydowali się na niezwykły motyw dekoracyjny z kwiatów.

Przy współpracy z Umajoną drewniana Karczma Koliba prezentowała się bajecznie. Dominowały różowe kwiaty z dodatkiem bzu. Co więcej, Umajona stworzyła dla Magdy przepiękny bukiet i wianek, składający się tej samej kompozycji, co wspomniane dekoracje. W efekcie cała uroczystość odznaczała się naturalnym, rustykalnym charakterem.

Zdecydowanie wesele w karczmie Koliba muszę zaliczyć do udanych. W trakcie tego typu przyjęć najważniejsze są emocje i dobra zabawa, a oto Państwo Młodzi i ich bliscy z pewnością zadbali. Wesołej atmosfery nie popsuła więc deszczowa pogoda. Innym, ciekawym akcentem przyjęcia był torcik weselny, który zachwycił nie tylko pięknym wyglądem, ale i przepysznym smakiem.

Jeśli zastanawiacie się nad zorganizowaniem wesela w Kolibie w Kluszkowcach, to po zapoznaniu się z reportażem ślubnym Magdy i Rafała, nie powinniście już mieć żadnych wątpliwości. Ach, co to był za ślub, na pewno długo zostanie w mojej pamięci. Zapraszam do obejrzenia!