Ślub w górach – Marta i Hubert 1

Ślub w górach – Marta i Hubert

Ślub w górach – Marta i Hubert

Rok 2019 był dla mnie bardzo udany i obfitował w wiele cudownych momentów. Miałam okazję wykonać wyjątkowe reportaże oraz sesje plenerowe. Wszystkie one uświadomiły mnie w przekonaniu, że miłość, choć tak różna, zawsze jest piękna. Mnie, jako fotografa, jeszcze bardziej urzeka to, jak uczucia i miłość rozkochanych w sobie par młodych widać na moich zdjęciach.
Trudno byłoby mi wyobrazić sobie piękniejsze zakończenie ubiegłego roku niż ślub Marty i Huberta. Są oni najlepszym przykładem na to, że każdy może ulec urokowi Tatr. Podczas regularnych wypraw na szlaki ich miłość w górach kwitła tak bardzo, że to właśnie ten krajobraz wybrali sobie jako tło do tego wyjątkowego wydarzenia.

Tatry – idealne miejsce na ślub i wesele w górach oraz sesję fotograficzną

Zawsze powtarzam, że zimniejsze miesiące niesłusznie są pomijane przy organizacji wesela. Wiem, że wiele par młodych kusi całonocna zabawa na świeżym powietrzu, jednak ślub w górach również ma niepowtarzalny charakter. Dobrze wybrany Sichlański Dworek w Tatrach, oprawa i fotograf mogą sprawić, że wesele będzie wspominanym przez wiele lat wydarzeniem, nie mniej wyjątkowym niż wesela odbywające się latem. Ponadto fantastyczne wrażenia zapewnia fotograficzna sesja ślubna w górach – pokryte śniegiem lub spowite mgłą szczyty są wspaniałym tłem do romantycznych i klimatycznych fotografii. Ośnieżone tatry i bajeczna Rusinowa polana stworzyły niesamowity widok i klimat, jakby stworzony specjalnie na sesję ślubną Marty i Huberta. Na sesję wybraliśmy się o świcie, wtedy polana jest cała dla nas.

Kameralność i naturalność, czyli dlaczego warto zorganizować wesele w górach?

Ślub Marty i Huberta miał miejsce w Murzasichlu nieopodal Zakopanego. Ceremonia ślubna odbyła się w niewielkim drewnianym kościele Świętego Józefa w miejscowości Małe Ciche. Do tego skromna, ale piękna suknia Marty cudnie prezentowała się podczas sesji z zimowym bukietem. Zakochanym, którzy chcą, by ich miłość w górach została przypieczętowana, mogę polecić ten górski kościół za swój klimat.
Przygotowania do ślubu oraz zabawa po ceremonii odbyły się w Sichlańskim Dworku, czyli przepięknym miejscu z wyjątkowym klimatem i pysznym jedzeniem. Muszę przyznać, że właściciele Sichlańskiego Dworku o uroczystość zadbali w najdrobniejszych szczegółach. Goście zostali przywitani rozgrzewającym grzanym winem, a sama zabawa była przednia. Do samego końca uczestnikom tańców towarzyszyły uśmiech i radość.
Jako fotograf duże znaczenie przykładam do szczegółów. W Sichlańskim Dworku starannie zadbano o dekoracje ślubne i klimat wesela. Dominowały ozdoby drewniane, pnie drzew, gipiura oraz wszechobecne szyszki. Pasjonatom Tatr, którzy planują ślub w górach, zdecydowanie mogę polecić wesele w Sichlańskim Dworku – miejscu świetnie przygotowanym, pięknym i nadającym się na sesje zdjęciowe. Jednym słowem – wyjątkowym.

Zakończenie 2019 jako fotograf - Zakopane i wyjątkowy klimat

Wesele Marty i Huberta to piękne zakończenie ubiegłego roku, chociaż każdy ślub jest dla mnie ważny. To wszystko dzięki ludziom, których mogę poznać. Bo chociaż fotograficzne sesje w górach są dla mnie ważne, sens mojej pracy nadają właśnie oni. A uczestnicy wesela w Sichlańskim Dworku byli absolutnie wyjątkowi. Zostałam bardzo ciepło przyjęta przez wszystkich. Marta i Hubert mieli wspaniałych, otwartych gości, a przede wszystkim świadków. Szczęście i miłość, które zobaczyłam na twarzach osób bawiących się w Sichlańskim Dworku, sprawiło, że sama – prywatnie i jako fotograf - z entuzjazmem weszłam w nowy rok.

Miejsce ślubu: Sichlański Dworek Murzasichle

 


Sesja ślubna Austria – Hallstatt Ewelina i Łukasz 2

Sesja ślubna Austria – Hallstatt Ewelina i Łukasz

Sesja ślubna Austria – Hallstatt: Ewelina i Łukasz

Austriackie miasteczko Hallstatt jest uroczym miejscem, położonym nad jeziorem Hallstättersee w Alpach Salzburskich. To właśnie taka lokalizacja czyni je jednym z najdoskonalszych miejsc na sesję ślubną! Jako fotograf uwielbiam takie pełne potencjału plenery, gdzie widoki zapierają dech w piersiach, a atmosfera sprzyja uwiecznieniu pary młodej. Dlatego właśnie na sesję ślubną z Eweliną i Łukaszem wybraliśmy się do Austrii, a konkretnie do Hallstatt.

Górskie plenery alpejskiego miasteczka - idealne tło dla sesji ślubnej

Sesja ślubna w Austrii była okazją do spędzenia wspólnych chwil – z Eweliną i Łukaszem znamy się od dłuższego czasu, dlatego taki wyjazd był doskonałym sposobem na sesję ślubną z wypoczynkiem w roli małego bonusu. Podczas wyjazdu i samej sesji nie czuliśmy skrępowania – pełna swoboda i radość sprawiły, że zdjęcia wyszły perfekcyjnie i naturalnie, a moi modele często pozwalali sobie na improwizację.
Dlaczego właśnie Hallstatt? Kto odwiedził to miasteczko, temu nie trzeba tłumaczyć niezwykłego klimatu, jaki tam panuje. Poza jeziorem i piętrzącymi się nad nim górami krajobraz zdobią urocze domki w stylu alpejskim, wąskie uliczki i mały ryneczek. Pastelowe mury niewielkich domków i towarzyszące im akcenty drewna tworzą bardzo rustykalny klimat, będący doskonałym tłem dla zdjęć ślubnych.
Dzień przed sesją w plenerze sprawdziłam najbardziej fotogeniczne miejsca, więc znaliśmy szlak i w trakcie nie musieliśmy błądzić. Wszystko było dopięte na ostatni guzik – jedynie pogoda spłatała nam figla i niestety nie dopisała. Jednak – jak się okazało – unosząca się nad miasteczkiem mgła dodała mu nieco magicznego i tajemniczego klimatu, co nadało zdjęciom niezwykłego charakteru.

Sesja fotograficzna za granicą? Koniecznie w Hallstatt!

Sesja ślubna w Hallstatt odbyła się rano. To austriackie miasteczko cieszy się sporą popularnością, więc trudno trafić na moment, gdy najciekawsze miejsca stoją puste. W Hallstatt najwięcej można spotkać azjatyckich turystów – są bardzo przyjaźnie usposobieni, a atmosfera miasteczka świetnie wpływa na kontakty z ludźmi. Na szczęście o poranku udało nam się uniknąć dużych wycieczek, więc zdjęcia Eweliny i Łukasza wyglądają, jakbyśmy mieli całe miasteczko dla siebie!

Ewelina i Łukasz wyglądali prześlicznie. Tworzą idealną parę, co starałam się uchwycić na zdjęciach. Tworzyli pięknu duet na tle malowniczego krajobrazu. Tłem dla ich czułych spojrzeń i gestów jest bajeczna sceneria alpejskiego miasteczka, wraz z jego specyficznym klimatem. Czyste wody jeziora, masywne góry i urokliwa architektura tworzą atmosferę niemal idealną dla fotografowania pary młodej. Nawet spowijająca krajobraz mgła nie przeszkodziła w wykonaniu perfekcyjnych zdjęć Eweliny i Łukasza.
Zapraszam do obejrzenia rezultatów tej wyjątkowej sesji w Hallstatt.

 


Halina i Dawid- Dworek za Gościńcem 3

Halina i Dawid- Dworek za Gościńcem

Październikowy ślub Haliny i Dawida który jest pełen słońca i miłości. Cudowne wnętrza i światło to przepis na udane wesele! Tak było u Haliny i Dawida zobaczcie sami.

Suknia: Lucky Dress

Wesele: Dworek za Gościńcem 

Film ślubny:  Blackheart film


Góra Zborów - Ola i Szymon 4

Góra Zborów - Ola i Szymon

Góra Zborów to niezwykłe miejsce w którym miałam okazję wykonać sesję ślubną. Zapraszam Was do oglądnięcia zdjęć z sesji. Ola i Szymon to dwójka wspaniałych zakochanych w sobie ludzi, praca z nimi to była wielka frajda!

Efekt końcowy oceńcie sami!


Sesja w górach – Kasia i Łukasz 5

Sesja w górach – Kasia i Łukasz

Sesja w górach – Kasia i Łukasz

Ta sesja była dla mnie niezwykłym wyzwaniem – nie tylko dlatego, że odbywała się w górach, ale również dlatego, że modelami były osoby z branży. Tak, Kasia i Łukasz są filmowcami, więc możecie sobie wyobrazić, jaką tremę miałam przed realizacją zdjęć. Fotografie wykonywaliśmy na Nosalu – to szczyt w Tatrach Zachodnich, leżący pomiędzy Doliną Bystrej a Doliną Olczyską . Specyfika tego szczytu i towarzysząca nam rewelacyjna pogoda pozwoliły wykonać sesję, której rezultaty możecie obejrzeć w galerii.

Magiczna sesja na Nosalu o wschodzie słońca

Plener ślubny w górach zawsze zdaje egzamin. Naturalne piękno, bajeczne pejzaże i klimat, którego nie można spotkać nigdzie indziej – tym właśnie wyróżniają się góry. A Nosal? Ten szczyt jest wyjątkowy. Nic dziwnego, że Kasia i Łukasz przyjechali tu aż z Podlasia. Nosal to szczyt skalisty i rozległy, co daje zarówno spore możliwości eksperymentowania ze zdjęciami, jak i wiąże się z małymi niedogodnościami... Jest to góra często odwiedzana przez turystów, a wiadomo – sesja ślubna wśród obcych ludzi nie jest możliwa. Postanowiliśmy więc wybrać porę dnia, w której na szczycie było pusto.

Tak, wyszliśmy wczesnym rankiem, a na miejsce dotarliśmy akurat na wschód słońca! Pogoda nam sprzyjała, niebo było bezchmurne, więc mogliśmy się cieszyć fenomenalnymi widokami. Wy też możecie to zobaczyć – udało się uwiecznić pięknie wschodzące słońce i parę młodą na jego tle. Kasia miała wianek i bukiet, co dodawało jej dziewczęcego uroku, a Łukasz prezentował się bardzo elegancko. Tworzą piękną parę i cieszę się, że mogłam wykonywać dla nich zdjęcia w tak bajecznym plenerze.

Plener ślubny w Tatrach – wyzwanie, które warto podjąć

Sesja w górach zawsze jest wyzwaniem. Zmienna pogoda i możliwość nagłego deszczu pomimo zapowiadanego słońca utrudniają zaplanowanie zdjęć i wiążą się z ryzykiem nieudanej sesji i koniecznością improwizowania. Góry są nieprzewidywalne, jednocześnie emanując urokliwym pięknem, które przyciąga turystów i pary młode, pragnące właśnie w nich realizować sesje ślubne. Na szczęście Tatry nie zawiodły nas tym razem i pozwoliły na wykonanie zdjęć, które odzwierciedlają piękno tych gór, doskonale harmonizujące z pięknem państwa młodych. Zapraszam Was do obejrzenia zdjęć z tej sesji i – jeśli planujecie sesję w górach – z chęcią wrócę na Nosal i wykorzystam jego potencjał po raz kolejny.

 

Kwiaty i wianek:  Kwiaciarnia Krokus Jabłonka

Film ślubny: Filmowi 


Wesele w Willi Tadeusz - Joanna i Jarosław 6

Wesele w Willi Tadeusz - Joanna i Jarosław

Wesele w Willi Tadeusz - Joanna i Jarosław

Po raz kolejny miałam okazję wrócić do Lanckorony, tym razem na ślub cywilny Joanny i Jarosława. Wesele odbyło się przy basenie w pięknej Willi Tadeusz schowanej w środku lasu. Piękne widoki drzew, zieleni i lasu sprawiają, że jest to wręcz wymarzone miejsce na ślub w plenerze. Wokół willi panuje niezwykle ciepła i domowa atmosfera, do której z wielką przyjemnością mogłam wrócić.

Dzień tak długo wyczekiwany

Ale wróćmy do naszych bohaterów. Joanna i Jarosław - dodam że to dwójka mega pozytywnych ludzi, którzy  długo szukali swojego wymarzonego miejsca na ślub cywilny. Gdy przypadkiem trafili na Lanckoronę, od razu zdecydowali się tam pojechać. To była miłość od pierwszego wejrzenia! Długo nie czekając zarezerwowali termin na wesele w Willi Tadeusz. Przez całe wesele gościom towarzyszyła dobra muzyka, niezapomniane zabawy oraz pyszne jedzenie.

Romantyczna Lanckorona

Nic dziwnego, że Joanna i Jarosław wybrali to miejsce. Lanckorona to mała wieś położona w spokojnej i cichej lokalizacji. Skryta w dolinie, schowana między wysokimi sosnami wioska zaskoczyła gości swoją tajemniczością. W samej miejscowości można od razu się zakochać. Piękne uliczki, drewniane stare domy oraz zielone tereny przyciągają swoją magią. Dotarcie do niej jest nie lada wyzwaniem, jednak na końcu wąskiej drogi czekała pięknie oświetlona Willa Tadeusz. Pojawiając się tutaj po raz kolejny mogłam poczuć się jak w bajce.

Miłość od pierwszego wejrzenia

Willa Tadeusz to idealne miejsce do organizacji bajkowych wesel w stylu rustykalnym i boho. Ta pierwsza propozycja wystroju najbardziej spodobała się parze młodej. Jak dla mnie był to strzał w dziesiątkę! Naturalne i tradycyjne ozdoby pięknie podkreśliły charakter Joanny i Jarosława, a dodatkowo świetnie prezentowały się na zdjęciach. Okolica pensjonatu jest doskonałym miejscem na ślub i wesele w plenerze. Malownicze widoki w wyjątkowy sposób podkreślają eleganckie stroje pary młodej.

 

Już wcześniej wspomniałam o klimacie wesela, który wspaniale prezentuje się na zdjęciach. Wystrój sprawił, że było spokojnie i bardzo swojsko. Wszystkie elementy tego dnia były zgrane perfekcyjnie. Jak widać, ślub w Willi Tadeusz można zorganizować w swoim ulubionym stylu i cieszyć się jego pięknem ze swoją drugą połówką. Joannie i Jarosławowi przez cały wieczór towarzyszył uśmiech na twarzy. Życzę im takiego uśmiechu każdego kolejnego dnia!

Zachęcam Was do oglądania zdjęć, które pięknie pokazują miłość tych dwojga wspaniałych ludzi.

Kwiaty: Ładne Kwiatki 

Suknia: Madonna

Dekoracje: Your Wedding & Party


Karczma Koliba - Ślub Kasi i Piotrka 7

Karczma Koliba - Ślub Kasi i Piotrka

Karczma koliba -Ślub Kasi i Piotrka

Ślub z pompą! Tak śmiało można napisać o ślubie Kasi i Piotrka! Po raz kolejny ślub odbył się  w Pieninach a zabawa weselna odbyła się w karczmie Koliba w Kluszkowcach, to miejsce zdecydowanie znalazło się na liście moich ulubionych ślubnych lokali, natomiast całe przygotowania zaczęły się w Markowej Zagrodzie gdzie na pewno wrócę na smażonego pstrąga.

Markowa Zagroda

Kasię poznałam dopiero podczas ślubu, ale od razu poczułam luz i pozytywną energię którą pani młoda zarażała wszystkich po kolei! Markowa Zagroda - łowisko i smażalnia pstrąga w Mizernej. To rodzinny biznes prowadzony przez rodziców i siostrę Kasi. Panuje tam niezwykły klimat. Można samodzielnie złowić pstrąga, odpocząć oraz świetnie spędzić czas, a co najważniejsze smacznie zjeść!

„I ślubuję Ci miłość…”To emocjonalne wyznanie padło w uroczym kościele w Kluszkowcach. Było dużo łez oraz radość!

Zabawa do białego rana w Karczmie Koliba

Po pierwsze- siostra. Michalina to ją poznałam jako pierwszą, to ona zajęła się i pomogła rewelacyjnie przygotować ten dzień, najważniejszy dzień Kasi. Zadbała o dekorację w karczmie oraz w kościele, wspierała siostrę przez cały czas! Każdemu życzę tak wspaniałej bliskiej osoby.

Po drugie – ludzie. Kasia i Piotrek oraz ich goście. To oni byli tego dnia najważniejsi. Ich emocje i sposób przeżywania chwili. Dobra zabawa, głośna muzyka, smaczne jedzenie – a do tego, co najważniejsze, najbliżsi! To przepis na udane wesele! Tak własnie było w Karczmie Koliba w Kluszkowcach. Uwielbiam spędzać czas na ślubach gdy jest pełen luz, kiedy młodzi czują się swobodnie a uśmiech nie schodzi z ich twarzy! kiedy goście rozbawiają do łez. Z tego wesela wyszłam naładowana pozytywną energią i całą masą zdjęć.

Podczas zachodu słońca udało nam się wykonać krótką sesję, ogromny plus - Karczma Koliba w Kluszkowcach znajduje się w przepięknym miejscu wiec nie musieliśmy się daleko przemieszczać!

Zapraszam Was do oglądnięcia zdjęć z tego wyjątkowego dnia.


Ślub w Pieninach − Alicja i Dominik 8

Ślub w Pieninach − Alicja i Dominik

Ślub w Pieninach − Alicja i Dominik

Zapraszam Was do obejrzenia zdjęć z pięknego ślubu Alicji i Dominika. Nie po raz pierwszy miałam okazję fotografować ślub w Pieninach. Ceremonia odbyła się w kościele w Niedzicy. Wzruszające kazanie księdza i zachwycający kościół sprawiły, że to był ślub z klimatem. Po przysiędze Państwo Młodzi wraz z gośćmi udali się na przyjęcie.

Karczma Zadyma prezentowała się olśniewająco. Wszystko za sprawą pięknego wystroju i wyjątkowego usytuowania. Niedzicka sala weselna umiejscowiona jest przy zalewie. To czyni ją miejscem przepełnionym intrygującą atmosferą. Z pomocą pięknych dekoracji karczma stała się cudownie sielska. Nad tym samym zalewem osadzony jest również zamek w Niedzicy, który warto zobaczyć.

Najważniejszy dzień Alicji i Dominika

Alicja to piękna niebieskooka kobieta. Mnie zachwycił przede wszystkim jej duży, śliczny uśmiech. Dzięki niemu radość nie opuszczała Państwa Młodych. Widać było, że ten dzień jest dla nich wyjątkowy i czują się naprawdę szczęśliwi. Uśmiech Alicji zarażał każdego z gości i rozpromienił tą uroczystość. Ślub w Pieninach to magiczne wydarzenie, o którym goście przez długi czas będą pamiętać.
Ślub w Pieninach to zawsze okazja do zrobienia znakomitych zdjęć. Widoki i miejsce były doskonałym tłem do uwiecznienia wyjątkowego dnia Alicji i Dominika. Fotografia ślubna jest prawdziwą przyjemnością, gdy zdjęcia wykonuje się w tak bajkowym otoczeniu. Świetną atrakcją okazały się zimne ognie, które uatrakcyjniły weselne kadry. Cudnie prezentowały się babcie, ubrane w tradycyjne stroje!

Romantyczne otoczenie sesji ślubnej

Sesja ślubna z tą dwójką to była sama przyjemność! Choć nie udało nam się złapać idealnego zachodu słońca, i spadł deszcz to uśmiech i tak nie schodził im z twarzy! W tle widać było Pieniny, a właściwie okolice Wysokiego Wierchu. Widoki w tym miejscu jak zawsze zapierały dech w piersiach podczas sesji ślubnej. Prosty, tradycyjny ślub, klimatyczne wesele i sesja sprawiły, że Państwo Młodzi mogli poczuć się tego dnia naprawdę wyjątkowo a ja razem z nimi! Miłego oglądania.


Sesja narzeczeńska-Restauracja Ziębówka 9

Sesja narzeczeńska-Restauracja Ziębówka

Sesja narzeczeńska - Restauracja Ziębówka

Kiedy odwiedziłam Ziębówkę po raz pierwszy, od razu poczułam, że kiedyś muszę zrobić tu zdjęcia. Restauracja Ziębówka to wyjątkowy lokal u podnóża Tatr, pomiędzy doliną Chochołowską i Kościeliską w którym panuje cudowna, ciepła atmosfera. Warunki doskonale sprzyjają stworzeniu romantycznej sesji narzeczeńskiej z klimatem. Jeśli rozważacie plener w górach, powinniście koniecznie poznać to piękne miejsce, zachęcam każdego aby zatrzymał się tam chociaż na chwilę. Ziębówka zachwyciła także Karolinę i Kevina. To niezwykła para młodych, szalenie zakochanych wpatrzonych w siebie ludzi, którzy wręcz emanują dobrą energią, co widać na zdjęciach. Praca z takimi ludźmi jest prawdziwą przyjemnością. Czas który razem spędziliśmy będę na pewno długo pamiętać.

Wspólna sesja przed ślubem?

Sesja narzeczeńska to piękna pamiątka wspólnych chwil przed ślubem, a także okazja do tego, by udostępnić zdjęcia gościom w dniu ślubu i wesela. Bardzo lubię poznawać pary już przy okazji sesji. Wówczas podczas ślubu czujemy się ze sobą w pełni swobodnie, pary mają już doświadczenie i wiedzą, jak pozować, dzięki czemu efekty sesji są jeszcze ciekawsze, zawsze zachęcam każdą parę aby zdecydowała się na sesje narzeczeńską przed ślubem.

Sesja narzeczeńska Ziębówka w dwóch odsłonach

Nasza sesja narzeczeńska w Ziębówce powstawała etapami. Zdjęcia rozpoczęliśmy dość wcześnie, ale wróciliśmy do lokalu także wieczorem, by stworzyć jeszcze kilka kadrów w przepięknie oświetlonym ogrodzie. W restauracji, dzięki wyjątkowym dekoracjom, panował wiosenny klimat, perskie kobierce oraz niezwykły piec kaflowy to wyróżnia Ziebówkę która urządzona jest w zakopiańskim stylu.

Ślub w górach?

Odkąd poznałam to miejsce, serdecznie polecam je osobom, które planują pobrać się w górach. Po pierwszej sesji w tym miejscu stwierdzam, że ślub w restauracji Ziębówka byłby spełnieniem marzeń dla wielu par młodych. Panują tu idealne warunki na kameralną uroczystość w rustykalnym stylu. Świetnie poczują się tu osoby, które cenią sobie miejsca z duszą i klimatem. Starałam się uchwycić je w kadrach z Karoliną i Kevinem, efekty oceńcie sami!


Karczma Koliba - ślub Magdy i Rafała 10

Karczma Koliba - ślub Magdy i Rafała

Karczma Koliba - ślub Magdy i Rafała

Dzisiaj zapraszam Was na reportaż ślubny Magdy i Rafała. Sakramentalne “tak” powiedzieli sobie w małym, klimatycznym kościele w Grywałdzie, z kolei zabawa weselna odbyła się w równie urokliwym miejscu: Karczmie Koliba na terenie malowniczej wsi Kluszkowce. Atmosfery, jaką niesie ze sobą ślub w Pieninach, nie była w stanie zepsuć nawet deszczowa pogoda. Pasma górskie, przepiękne dekoracje kwiatowe oraz inspirowana tradycją architektura zbudowały niezwykłą scenerię do zdjęć. Efekty możecie zobaczyć sami!

Ślub w sercu gór

Uwielbiam śluby w górskim klimacie. Nie tylko ze względu na otaczającą naturę, ale także z powodu wesołej, nieskrępowanej atmosfery. Pannę młodą poznałam na długo przed tym wyjątkowym dniem. W przeszłości Magda była jedną z moich modelek, dlatego zostałam przez wszystkich ciepło przyjęta, czując się tym samym jak jeden z gości. Bardzo się cieszyłam na myśl sfotografowania ślubu w Pieninach. Magda pochodzi ze Sromowiec, a Rafał ze Szczawnicy, stąd też wybór miejsca musiał paść na okoliczne, górskie tereny.

Ślub odbył się w XV-wiecznym, drewnianym kościele w Grywałdzie - najpiękniejszym i najbardziej klimatycznym, w jakim dotąd byłam. To jedna z najstarszych tego typu budowli w Małopolsce, która przyciąga uwagę swoim pierwotnym, gotyckim charakterem. Stary kościółek otoczony jest drzewami i niewielkimi wzniesieniami, co dodatkowo podkreśla jego urok. Z kolei przyjęcie weselne odbyło się w Karczmie Koliba, umiejscowionej na przełęczy Drzyślawa, pomiędzy pasmami Gorców i Pienin. Poza malowniczym położeniem, ogromnym atutem tego miejsca jest cisza, spokój i co najważniejsze: góralski wystrój.

Nie taka pogoda straszna

Muszę przyznać, że początkowo zmartwiła mnie niesprzyjająca pogoda. W dniu ślubu Magdy i Rafała padał deszcz i obawiałam się tego jak wpłynie to na zdjęcia. Na szczęście, okazało się zupełnie inaczej, o czym możecie się przekonać oglądając fotografie. Deszczowa pogoda sprawiła, że nad Pieninami unosiła się niezwykła mgła. Drewniana karczma z widokiem stała się więc doskonałym tłem dla zdjęć. Ponadto, bardzo się cieszę, że podczas ślubu udało się nam zrobić kilka klimatycznych ujęć na przyozdobionym lampkami balkonie.

Wesele w Kolibie w Kluszkowcach

Jak wspomniałam wcześniej: śluby i wesela w górach to nie tylko uczta dla oka, ale i gwarancja udanej zabawy. Nie inaczej było w przypadku Magdy i Rafała. Państwo młodzi zdecydowali się na niezwykły motyw dekoracyjny z kwiatów.

Przy współpracy z Umajoną drewniana Karczma Koliba prezentowała się bajecznie. Dominowały różowe kwiaty z dodatkiem bzu. Co więcej, Umajona stworzyła dla Magdy przepiękny bukiet i wianek, składający się tej samej kompozycji, co wspomniane dekoracje. W efekcie cała uroczystość odznaczała się naturalnym, rustykalnym charakterem.

Zdecydowanie wesele w karczmie Koliba muszę zaliczyć do udanych. W trakcie tego typu przyjęć najważniejsze są emocje i dobra zabawa, a oto Państwo Młodzi i ich bliscy z pewnością zadbali. Wesołej atmosfery nie popsuła więc deszczowa pogoda. Innym, ciekawym akcentem przyjęcia był torcik weselny, który zachwycił nie tylko pięknym wyglądem, ale i przepysznym smakiem.

Jeśli zastanawiacie się nad zorganizowaniem wesela w Kolibie w Kluszkowcach, to po zapoznaniu się z reportażem ślubnym Magdy i Rafała, nie powinniście już mieć żadnych wątpliwości. Ach, co to był za ślub, na pewno długo zostanie w mojej pamięci. Zapraszam do obejrzenia!